sobota, 27 czerwca 2015

Kilka wskazówek jak nie złamać diety i ciagle kontynuować swoje postanowienia :)

Hej,
dziś trochę o motywacjii i o tym jak wytrwać kiedy pojawiają się chwile zwątpienia i chęć odpuszczenia. Wiem,że kazdego w pewnym momencie trzymania diety to dotyka, mnie też wielokrotnie :) Ochota na coś niezdrowego bywa wielka i czasem na jednej czekoladzie czy dwoch awałkach pizzy się nie konczy, wiem ja tez przez to przechodziłam. Bo wszystko zaczyna się w głowie i to nasze myslenie odpowiedzialne jest za to co robimy. :) Oczywście dwie kostki czekolady nie zaprzepaszczą efektów ale jeśli to jest tabliczka czekolady co tydzien i o wiele więcej to oczywiście to się odbije na zatrzymaniu wody w organiźmie, zapprzepaszczeniu efektów czystej michy i cięzkich treningów :) Co robić w takich momentach, kiedy pojawiaja się chwile zwątpienia ;)
Oto kilka rady ;)
1.KARTA MOTYWACYJNA
Cóż to takiego? Na początku swojej drogi do celu weź białą kartke i  napisz co się zmieni jak osiągniesz cel, czemu chcesz osiągnąć swoje plany, dlaczego to robisz ;) Ważne żeby cele motywacyjne były napisane w czasie dokonanym np osiągnełam moją wymarzoną sylwetke, plaski brzuch, szczupłe uda, odzyskałam sprawość, dzięki temu zaakceptowałam siebie. Napisz ich jak najwięcej. Najlepiej żebyś nossiła ta kartke zawsze ze sobą, lub zapisz to w kalendarzu, który jest nieodłacznym elementem Twojej torebki. W chwili zwatpienia usiadź w spokojnym miejscu, spójrz na Karte Motywacyjną i wyobraź sobie te cele. Dzięki temu może stwierdzisz ze wolisz szybciej osiągnąć cele rezygnując z podjadania słodkości ;)
A to moja KARTA MOTYWACYJNA:

 
2. CHWILA ZASTANOWIENIA
Gdy już zakupisz niezdrową przekąske i Karta Motywacyjna nie pomoże mam kolejną rade :)
Powoli rozpakuj twój ''mały grzeszek'', przyjrzyj sie dokładkie, dotkni, poczuj zapach,niech to przygladanie trwa ok minuty :) Dziwne wrażenie, prawda? Teraz pomyśl czy to odstepstwo od diety przybliży Cię do wymarznego celu czy oddali? Wyobraź sobie swoje wymarzone ciało :)
Dalej masz ochote? Okej włóź kawałek do ust ale nie zjadaj od razu, poczuj dokładnie konsystencje i rozkoszuj się smakiem ok minuty :) Nie zadziałało? Weź kolejny kawałek, alepostępuj tak samo. W koncu zrozumiesz o co mi chodzi i przestaniesz jeść, może pierwszy raz będzie trudny zeby sie powstymać od zjedzennia całośći( ja poległam i zjadłam ulubiona milke oreo) ale z kazdym kolejnym razem było lepiej, a o to przecież chodzi zeby powoli zmieniać nastawienie i swoje nawyki żywieniowe :)

3.NIEODPOWIEDNIA ILOŚĆ JEDZENIA
Czasami jeśli pojawia sie ochota na coś słodkiego wynika to z nudów bądź zbyt małej ilości jedzenia, a co za tym idzie nieodpowiedniej ilości dostarczaych makro i mikroelementow :) Nie chodzi przecież oto aby ''byc na diete" ale o "zdrowe i racjonalne odzywianie". Nierzadko jeśli pojawia się taka ochota, WYSTARCZY zjeść owoc bądź fit słodkość ;) Warto jednak zadbać o odpowiednia ilość białka, weglowodanów i tłuszczow (o tym w innym posćie)

4.NEGATYWNE EMOCJE
Często problemy z podjadaniem czy nieumiejetnościa trzymania diety wynikają z negatywnymi emocjami. Czasami już na starcie nie wierzymy w siebie, myślimy"pewnie i tym razem się nie uda ale zacznę" albo z nierealnymi celami "schudne 10 kg w miesiąc". Zupełnie inaczej wygladałoby nasze postepowanie jeśli przestawilibyśmy myślenie na inne tory np "ok, może nie uda mi się chudnąć 10 kg w miesiąc ale na pewno dzięki diecie i ćwiczeniom spednie pare cm, kilka kg,a dzięki temu usłysze komplement'' albo "dam rade, jestem silna, udowodnię sobie,że ja też potrafię, robie to dla siebie " :) Negatywne emocje są problemem na drodze do wymarzonej sylwetki jak i w zachowaniu harmonii  w życiu codziennym, wiem, nie można ich do końca wyeliminowac ale można zminimalizować negatywne myślii i pracować nad tym ;)

5.SPORT
Jeśli dopada Cię ochota na słodkie idź pobiegaj, weź na spacer przyjaciółke/ chłopaka/ męża, poćwicz. Czasami wystarczy się odciagnąć się od myśli złamania diety i ochota na niezdrową przekąske odchodzi. Pomyśl ile zlego jest w przetworzonym jedzeniu a ile dobrego w aktywnośći fizycznej.Buziaki i do kolejnego wpisu :)